Baristą być! Ale czy to wystarczy?

utworzone przez | Wrz 27, 2019 | Artur Guziak, dining&drinking | 0 komentarzy

To nie jest tak, że wszystko wiemy od razu. Przychodzi czas, kiedy wydaje Ci się, że już nic nie musisz, bo więcej i tak się nie dowiesz. W końcu jesteś najlepszy w danej dziedzinie! Jest też czas, gdy nie odróżniasz, co jest prawdą i faktem, a co jest tylko opinią i subiektywnym stwierdzeniem.

Często czegoś nie wiemy, bądź nie rozumiemy. Ja na ten przykład, w wieku dwudziestu kilku lat, wyprowadzając się z domu, i tu nie żartuję, nie wiedziałem jak powinno się gotować ziemniaki! I to nie dlatego, że mam dwie lewe ręce, a dlatego, że w rodzinnym domu miałem od tego speca! Kochającą mamę, która każdego dnia robiła przepyszne obiadki! W końcu było mi trochę wstyd, więc spytałem innego specjalistę – wujka Google!

A co, gdy ktoś nie wie, czym jest “drip”? Gdy chce się napić Americano? Gdy potrzebuje naparu bardziej zbalansowanego niż ostatni wyciśnięty z Kolumbii “pressik”, z jednej z berlińskich palarni? Gdy potrzebuje kredytu we Frankach? Czy choćby regeneracji turbosprężarki?

Baristą być! Ale czy to wystarczy? Artur Guziak TalentBunch

Już wiecie kim jestem i na pewno domyślacie się, iż na kredytach znam się tak, jak na turbosprężarkach, czyli tak mniej więcej to… wcale. Na szczęście mam świadomość istnienia osób zwanych bankierami czy mechanikami i jestem pewien, tak na 95%, że w tych kwestiach doradzą znacznie lepiej niż ja. W każdej dziedzinie są odpowiednio wyszkoleni specjaliści, co czyni nasz świat wyjątkowo pięknym! W końcu nie musimy wiedzieć wszystkiego, dlatego w pełni możemy skupiać się na rozwijaniu naszego głównego powołania bądź pasji. W związku z tym, z jakimikolwiek pytaniami dot. kawy, zawsze uderzajcie do mnie! A Dlaczego? Bo jestem baristą, a moim żywiołem jest kawa, bar, “tabaka”, napoje, herbata, rozmowa i słuchanie. Dokładnie w takiej kolejności! Toteż zawsze, gdy widzę nowego klienta wchodzącego do kawiarni, mam nadzieję, że będzie to człowiek ufny. I to nie dlatego, że chcę go oszukać na pieniądze, bo raczej oczywistym jest, że w sumie to tego nie chcę, bo przecież jednak nie wypada, prawda? To, o czym marzę to znalezienie dla niego idealnego naparu. W końcu idealny napar jest równoznaczny z idealnym dniem, nocą, tygodniem, a w wyjątkowo hardcorowych przypadkach nawet z idealnym życiem!

Właśnie z tego powodu nigdy nie mówię, że jestem po prostu baristą. A to dlatego, że zawsze chciałem być kimś więcej. Człowiekiem ponad podziałami. Takim, który zrozumie świat. W końcu takim, co po prostu będzie wiedział. Stanie się kimś takim, moi drodzy, będzie dla mnie spełnieniem marzeń. A kim dokładnie?

Dokładnie SUPER, HIPSTA, SMART, SPECIALITY, LUDZKIM BARISTĄ!

Baristą być! Ale czy to wystarczy? Artur Guziak TalentBunch

Abyście mogli poznać kim po mniejszej części jestem, a kim chcę się stać, musicie przebrnąć przez wyjaśnienie każdego członu istniejącej, lecz dla większości wyimaginowanej, nazwy mojej profesji. No to wio!

SUPER

No powiedzcie szczerze… Kto nie chce być super? Kto nie chce czuć się ze sobą dobrze i do tego tak być postrzeganym przez innych? Tak bez powodu, a nie po wypiciu znacznej ilości alkoholu i to dosłownie przez ułamek czasu trwania imprezy? Jak stać się super? Trzeba być dobrym człowiekiem! Każdy dobry człowiek to super człowiek!

HIPSTA

Synonim wyjątkowości. Inny sposób postrzegania ludzi i rzeczy. I nie chodzi tu o bycie “hipsterskim” w oczach innych, ale o bycie sobą. Pokazanie światu prawdziwego “ja” i nie krycie się z tym, kim tak naprawdę się jest. Bo każdy z nas jest indywidualnością i dopóty będziemy sobą, dopóki będziemy HIPSTA.

SMART

Chcę być tym małym samochodzikiem i robić małe brum brum! No dobra… To akurat żarcik. Tu po prostu chodzi o wiedzę. I to nie tylko o wiedzę, którą już posiadam, ale głównie o tę, którą mogę jeszcze przyswoić. Pytanie tylko, czy chcę i czy to robię? Mówię o ciągłym rozwoju, bo uwierzcie mi na słowo, że nawet, gdy wydaje nam się, iż wszystko już wiemy, to tak naprawdę nie zbliżamy się nawet do maleńkiego procentu wiedzy, którą możemy mieć. No i wiecie… Ja właśnie tego bym chciał!
I teraz najważniejsze…

SPECIALITY

W tym tekście nie mówię o zwyczajnej kawie. Cała moja rozprawa dotyczy kawy wysokiej jakości, czyli tzw. “speciality coffee”. A czym jest speciality? Najprościej możemy opisać tę nazwę jako typ kawy, która przez specjalnych testerów, tzw. Q–grader’ów, w arkuszu oceny sensorycznej otrzymała powyżej 80 punktów na 100 możliwych. Brzmi skomplikowanie? A wcale takie nie jest! Jednak speciality to coś więcej niż kawa. Jest to cały segment kawowego rynku, w którego skład wchodzą wszyscy ludzie na trasie od sadzonki aż do filiżanki kawy. Długo można by wymieniać, ale może zostawimy to wyjaśnienie na inną naszą rozmowę? Natomiast czy wiecie, czego ja oczekuję od speciality? Chcę być po prostu ważną częścią tego segmentu. Częścią, która pozytywnie będzie wpływać na wszystko i wszystkich.

LUDZKI

A dlaczego ludzkim? Już tłumaczę! Mimo iż w kawiarniach trzeciofalowych, czyli tych z segmentu speciality, duży nacisk kładzie się na hospitality, tzn. na bardzo indywidualny kontakt z klientem, obsługę i definicję jego potrzeb, to wydaje mi się, że zostało to niestety zapomniane. Bariści często bardziej martwią się o swoją czapkę czy brodę i za wszelką cenę próbują wcisnąć każdemu dripa z Geshy, bo “ta kawa jest lepsza”, zamiast porozmawiać z klientem i zaoferować mu taki napój, który nie tylko będzie wysokiej jakości, ale też sprawi, że uśmiech będzie gościł na jego twarzy przez bardzo długi czas!

Czy to wszystko? Zapewne nie! Oczywiście zakładam, że są jeszcze rzeczy, o których nie wiem, a chciałbym je włączyć do mojej definicji baristy. A skąd o tym wiem? A to dlatego, że kiedyś sam chciałem być tylko baristą. Podawać kawę i nie liczyć się z potrzebą klienta. Po prostu. Jednak zawsze gdzieś w głębi czułem, że mam coś z pokemona i ewoluowałem. Normalna rzecz, prawda?

Baristą być! Ale czy to wystarczy? Artur Guziak TalentBunch

Zdjęcia: Talent Bunch

Podziel się tym wpisem ze znajomymi.

0 komentarzy

Wyślij komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Poznaj kolejne historie.

Czy sport jest ważny?
#

Poprzedni

Przecież nie potrafię.
$

Następny