Droga fotografii ślubnej

utworzone przez | Lis 18, 2019 | fotografia, Łukasz Piechowski | 4 Komentarze

Był rok 2014. Już wtedy byłem pewien, że fotografia to kierunek, w który chcę pójść całym sobą. Głęboko wierzyłem, że w końcu uda mi się trafić na właściwą drogę i moja wielka pasja stanie się jednocześnie pracą i sposobem na życie. Kompletnie jednak nie wiedziałem, jak się za to zabrać i przez pewien okres czasu szukałem właściwego wyboru.

Los jednak się do mnie uśmiechnął i pewnego popołudnia, z ust mojego wieloletniego bliskiego znajomego padła pewna propozycja: – Może spróbujecie jako duet w fotografii ślubnej? Tak, jako duet, bo w podobnej sytuacji do mojej, była jego dziewczyna i ona także szukała właściwego miejsca w świecie fotografii. Oboje stwierdziliśmy, że właściwie nie mamy nic do stracenia i może faktycznie warto spróbować.

Droga fotografii ślubnej - Łukasz Piechowski - Talent Bunch

Nie ukrywam, że na początku mojej przygody z fotografią, ta ślubna nie kojarzyła mi się akurat zbyt dobrze. Miałem trochę uprzedzeń i pewne obawy, czy odnajdę się w tej konkretnej dziedzinie i specyficznym rytmie pracy.

Na pierwszych dwóch weselach nie byliśmy w roli głównych fotografów, dzięki czemu mieliśmy dużą swobodę działania. Brak presji bardzo mi pomógł, bo dzięki temu mogłem szukać, eksperymentować i poznawać nowe dla mnie otoczenie jeszcze bardziej. Czułem się doskonale mogąc fotografować wszystko to, co dzieje się dookoła, a moja wrodzona ciekawość sprawiała, że zaglądałem w różne zakamarki, szukając najciekawszych kadrów. Po tych dwóch pierwszych razach uznaliśmy, że chcemy tego spróbować i rozpocząć naszą wspólną przygodę w fotografii ślubnej!

Droga fotografii ślubnej - Łukasz Piechowski - Talent Bunch

Pierwszemu sezonowi towarzyszyło wiele stresu i niepewności. To chyba normalne! Jednak pomimo początkowych trudów, bardzo szybko przekonaliśmy się, że praca w charakterze fotografów ślubnych to świetna zabawa i ogromna świeżość! Za każdym razem utwierdzałem się w przekonaniu, że jestem we właściwym miejscu i chcę się rozwijać w tej branży. Chciałem być lepszy, widzieć więcej i reagować jeszcze szybciej. Nieustannie śledziłem wielu fotografów ślubnych, bardzo krytycznie patrzyłem na swoje zdjęcia, analizując zarówno samą pracę z aparatem, jak i obróbkę zdjęć.

Sezon po sezonie, coraz bardziej zdawałem sobie sprawę, jak ważną pełnię rolę w dniu, który przez wielu ludzi uważany jest za jeden z najważniejszych w ich życiu. Uwielbiam obserwować świat i poznawać nowe osoby. Każda para, na którą trafiam to kolejny istotny fragment mojej fotograficznej historii.

Droga fotografii ślubnej - Łukasz Piechowski - Talent Bunch

Każdy kolejny etap naszego życia ma swój początek i koniec… W pewnym momencie nasze drogi się rozeszły i ogłosiliśmy fotograficzne rozstanie. Wszystko odbyło się w jak najbardziej pokojowych relacjach, a decyzja była obustronnie dobrze przemyślana. Tak więc w fotografii ślubnej zostałem sam… Co to zmieniło? Na pewno czułem, że spoczywa na mnie jeszcze większa odpowiedzialność. Tak poważne życiowe zmiany sprawiają, że dojrzewamy szybciej! Z miejsca zrozumiałem, że wypełniam pewnego rodzaju misję. Misję, której celem jest uszczęśliwianie ludzi, którzy zechcieli mi zaufać. Uwielbiam to uczucie, gdy oddaje parom ich zdjęcia, a oni są prawdziwie szczęśliwi. Towarzyszą temu najróżniejsze emocje i często udzielają się także mi.

Droga fotografii ślubnej - Łukasz Piechowski - Talent Bunch

W tej chwili mogę śmiało powiedzieć, że jestem szczęśliwy i dumny z tego, jaką drogę obrałem oraz że odnalazłem w sobie odwagę, by wejść w nieznane, pomimo początkowych obaw. Z jednej strony każdy dzień ślubu jest do siebie bardzo podobny, a z drugiej jest zupełnie inny. Za każdym razem występują w nim nowi bohaterowie i każdy z nich ma swoją unikatową historię. Każda para to także odrębna skala uczuć, odrębne doświadczenia i przeżycia. Uważam się za szczęściarza, ponieważ dzięki mojej życiowej pasji mogę poznawać wspaniałych ludzi, być najbliżej w tak ważnym dla nich dniu oraz podróżować i spędzać czas fotografując, czyli robiąc po prostu to, co kocham w życiu najbardziej.

Zdjęcia: archiwum własne

Podziel się tym wpisem ze znajomymi.

4 komentarze

  1. Karolina B.

    Przepiękne zdjęcia Łukaszu! Widać, ze fotografia ślubna to w 100% Twój kierunek 🙂

    0
    Odpowiedz
    • Łukasz Piechowski

      Pięknie dziękuję Karolina! Miło mi 🙂 Czuje, że jestem we właściwym miejscu i daje mi to mnóstwo radości!

      0
      Odpowiedz
  2. Robert Godzina

    A Ja dziękuję że byłeś z nami , mamy dzięki Tobie wspaniały album i cudowne zdjęcia. Pozdrawiam .

    0
    Odpowiedz
    • Łukasz Piechowski

      Dzięki wielkie Robert! To był mój pierwszy reportaż ślubny w życiu i wtedy jeszcze nie sądziłem, że zajdzie to tak daleko 🙂 Pozdrowienia!

      0
      Odpowiedz

Wyślij komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Poznaj kolejne historie.

Czasami mniej znaczy więcej
#

Poprzedni

Wygrać przegraną.
$

Następny