Czy mam talent?

utworzone przez | Lut 10, 2020 | Martyna Tober-Jarmoszuk, muzyka | 0 komentarzy

Jeszcze kilka lat temu wmawiałam sobie, że w życiu nie stworzę własnej piosenki (Pisałam już o tym, ale muszę to jeszcze raz powtórzyć!). Zapewne gdybym nie spróbowała, to nadal nie wiedziałabym o tym, że jednak potrafię. Brak wiary w siebie niszczy zalążki kreatywności.

Osobiście jestem przekonana o tym, że każdy z nas rodzi się przynajmniej z kilkoma WIELKIMI talentami. Niestety, nie każdemu udaje się te talenty odkryć, co więcej – wypracować. To nie jest tak, że od razu mamy „fach” w ręku. Dostajemy małe ziarenko (oczywiście jedni większe inni mniejsze), które dzięki odpowiedniej pielęgnacji zaczyna kiełkować, a później rośnie do momentu, aż pojawi się upragniony owoc. Pracując nad głosami innych zauważam, że wewnętrzny potencjał u każdego jest inny. Potrzeba odpowiednich bodźców, aby uświadomić sobie, że faktycznie podążamy dobrą drogą. Bardzo się cieszę, że po wielu latach poszukiwań odkryłam moje muzyczne JA i nie muszę już być tylko odtwórcą, a mogę być w pełni twórcą. W związku z tym, najwięcej frajdy sprawia mi praca nad swoimi piosenkami. Czuję się wtedy „wewnętrznie najedzona”. Jakbym zaspokajała głód.

Wracając do tematu talentów… Przez większość swojego życia uważałam, że nie mam cierpliwości do wszelkich robótek DIY (do it yourself). Zwróćcie uwagę na to, że znowu użyłam zwrotu „wmawiałam sobie, że nigdy…” chociaż niekoniecznie próbowałam tego typu aktywności. Jakieś 2 lata temu odkryłam, że kocham wymyślać przeróżne rzeczy sama i co się przy tym okazało? Potrafię np. 6 godzin spędzić na szyciu filcowych zwierzaczków, które później tworzą karuzelę nad dziecięcym łóżeczkiem. Czy ja nie mam cierpliwości? Mam! Chociaż byłam przekonana o tym, że nie. Pokazując swoje prace rodzinie czy znajomym, często w odpowiedzi słyszę „Ślicznie Ci to wychodzi, ja to nie mam cierpliwości i talentu do takich rzeczy”. Moja reakcja od razu jest taka: „ A spróbowałaś/eś?”, bo ja dopóki nie spróbowałam to też nie wiedziałam, że mogę!

Podsumowując ten wpis… Nie poznamy swoich talentów, jeśli nie będziemy próbować różnych czynności. Nie ma czegoś takiego jak „jestem na to za stary/a”. Nigdy nie jest za późno, żeby zasiać i wypielęgnować swoje ziarenko talentu. Zatem próbujcie, poszukujcie i nie porównujcie się do innych. Wasze ziarenko nie musi być od razu dojrzałym owocem. Ważne, żeby dbanie o nie było przyjemnością, bo na pewno masz jakiś TALENT!

Zdjęcia: Paulina Angielczyk

Podziel się tym wpisem ze znajomymi.

0 komentarzy

Wyślij komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Poznaj kolejne historie.

Wtórny brak miesiączki – case study

#

Poprzedni

Nie ma małych ról

$

Następny