Uwierz w to, co robisz

utworzone przez | Mar 2, 2020 | Rafał Supiński, teatr | 2 Komentarze

Dawno mnie tu nie było, ale już nadrabiam zaległości.

Myślę, że warto napisać o kilku osobach, które spotkałem w Royal Academy of Music. Podczas tzw. „special week” – mieliśmy okazję pracować z Sandy Faison, która ukończyła Juilliard School. Sandy współpracowała m.in. z Timothée Chalametem, nominowanym do Oscara dla najlepszego aktora za rolę w „Call Me By Your Name”, a także z Todd’em Susmanem. Todd Susman jest aktorem od pięćdziesięciu lat. Jego najnowsze filmy to „Biorąc Pelhama 123” z udziałem Denzela Washingtona, „Nie wiesz, Jack” z Al Pacino, „The A”. Niezwykłe osobowości.

Pierwszego dnia z Sandy, rozpoczęliśmy pracę warsztatową. Po raz pierwszy zetknąłem się z techniką Meisnera. Sanford Meisner powiedział, że jego podejście do treningu „opiera się na przywróceniu aktorowi impulsów emocjonalnych i działaniu, które jest mocno zakorzenione w instynkcie. Opiera się na fakcie, że wszelkie dobre aktorstwo pochodzi z serca i nie ma w tym żadnej mentalności”. I tak też pracowaliśmy z Sandy. Jednym z ćwiczeń było tzw. lustro. Okazało się, że wykorzystywałem je instynktownie w pracy z uczniami (pracując w Studium Wokalno-Aktorskim w Białymstoku).

W ćwiczeniu zaproponowanym przez Sandy staliśmy w parach naprzeciwko siebie, gdzie jedna osoba była odbiciem lustrzanym tej drugiej. Ćwiczenie bardzo proste do wykonania, jednak wymagające skupienia obu osób. Z czasem Sandy dodawała nam kolejne zadania oparte na „lustrze”. W jednym z nich byliśmy zwierzętami lub superbohaterami. Osoba, która nadawała rytm etiudzie, miała za zadanie, oprócz ruchu, wypełnić ją emocjonalnie, a ta, która była odbiciem lustrzanym, musiała je odczytać i powtórzyć przy jednoczesnym powtarzaniu ruchu partnera. W ćwiczeniu tym doszliśmy do momentu, gdy osoba, która była odbiciem lustrzanym, wchodziła w dialog i proponowała ruch lub dźwięk, a partner miał za zadanie na nie odpowiedzieć. Osobom spoza środowiska teatralnego ćwiczenie mogłoby wydawać się infantylne, ale w tego typu zadaniach, podobnie jak w sztukach walki – tylko na innym poziomie ruchu – adepci sztuk teatralnych pracują na koncentracji oraz szybkiej reakcji, przy jednoczesnej obserwacji partnera. Ćwiczenie niby banalne, które jest podstawą w pracy na scenie, a także przed kamerą. Dzięki umiejętności szybkiej adaptacji oraz odpowiedzi na propozycje partnera podczas odgrywania roli, scena grana przez dwie osoby zawsze pozostanie żywa i ciekawa. Sandy powiedziała, że naszym zadaniem jako aktorów jest proponowanie intencji i odpowiadanie na propozycję partnera scenicznego, zgodnie z prawdą w danym momencie.

„Jedynym sposobem radzenia sobie aktora jest podążanie za emocjonalną prawdą o tym, co musisz zrobić w wyimaginowanych okolicznościach. W miarę rozwoju stajesz się pewny siebie. Wierzysz w to, co robisz i ufasz temu, ponieważ to od ciebie zależy.” – Sanford Meisner

Zanim przeszliśmy do pracy nad wyborem utworów do prezentacji przed agentami, Sandy pracowała z nami kilka dni, chcąc nas poznać, a także pokazać możliwości, jakie daje technika Meisnera w pracy aktora. Jednym z niezwykłych zadań, jakie otrzymaliśmy było śpiewanie, zaraz po fizycznym treningu, kołysanek lub piosenek, które pamiętamy z dzieciństwa. Każda z 17 osób będących na sali wstawała i śpiewała lub nuciła, coś bardzo intymnego, silnie związanego z naszym „wewnętrznym dzieckiem”. Każdy śpiewał w swoim języku, dialekcie. To ćwiczenie wywarło na mnie ogromne wrażenie. Ta różnorodność dźwięków, głosów – otworzyła mi głowę. Jakże często nie doceniamy tego, co otrzymaliśmy z „natury” i co możemy zaoferować innym. Nawet jeśli wydaje się nam, że nie mamy nic. Otóż nie – mamy – tylko często słuchamy wewnętrznego cenzora lub cenzora społecznego.

Również w tym czasie, pod kierunkiem Todda, pracowaliśmy nad szeregiem zagadnień: pracą w filmie, w tym nad głosem, analizą postaci, monologami oraz tzw. Self-tapem.
I tutaj warto wspomnieć, jak kreatywna może być praca aktorska. Todd podał nam kilka możliwości przygotowania roli. Jedna z nich to EGOGRAM – wykorzystanie analizy psychologicznej do szybkiej analizy tekstu i postaci przed przystąpieniem do castingu.

„Egogram to test oparty na koncepcji twórcy analizy transakcyjnej Erica Berne’a. Narzędzie to bada poziom poszczególnych stanów „Ja” danej osoby. Stanem „Ja” jest określany spójny system myśli, uczuć oraz odpowiadające im zachowania. Uzyskany wynik pozwala dowiedzieć się, jaki poziom poszczególnych stanów „Ja” ma dana osoba, a tym samym uzyskać informację dotyczącą przyczyn obecnego zachowania. Egogram pozwala zidentyfikować, dlaczego w określonej sytuacji dana osoba zachowała się tak, a nie inaczej.” (https://www.blog.pracowniatestow.com/index.php/testy-psychologiczne/testy-osobowosci/egogram/)

Praca z Toddem, była niezwykle inspirująca. Przyniosła kolejne przemyślenia związane z aktorstwem. Enigmatyczne stwierdzenie:

„Muszę wiedzieć, co muszę zrobić, ale nie wiem, co zamierzam zrobić”.

Jako aktor na scenie, bądź też przed kamerą, muszę znać ramy/scenariusz – czyli muszę wiedzieć jakie mam zadanie – jaki jest cel sceny, ale nie wiem, co zamierzam zrobić w danym momencie podczas odgrywania sceny, w przypływie kreatywności i kierowany wewnętrznym impulsem. Otwiera to kolejne pokłady kreatywności aktorskiej – by być tu i teraz.

Zdjęcia: Tomasz Kamil Lipka, archiwum własne

Podziel się tym wpisem ze znajomymi.

2 komentarze

  1. Katka

    Dziękuję, zwłaszcza za wątek związany z wewnętrznym dzieckiem i instynktowną „bazą” w aktorstwie. Pozdrawiam i życzę pięknego rozwoju na zewnątrz i wewnątrz :))

    1+
    Odpowiedz
    • Rafał

      Dziękuję bardzo. Mam wrażenie, że czasami trzeba się przekopać przez ogromną ilość pracy twórczej, by w pewnej chwili zrozumieć, że działania instynktowne bazujące na wewnętrznym dziecku są najlepsze, a właściwie „najbardziej prawdziwe”. Pozdrawiam i życzę również tego samego 🙂

      0
      Odpowiedz

Wyślij komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Poznaj kolejne historie.

BPA – plastic is fantastic?

#

Poprzedni

Świat nie rozumie głupca

$

Następny